Oszukiwali ZUS?

 

21 osób oskarżonych o oszustwa na szkodę Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Legnicy, udzielanie pomocnictwa do tych oszustw oraz podrabianie podpisów.

W czerwcu 2017 roku Prokurator Rejonowy w Lubinie skierował do Sądu Rejonowego w Lubinie akt oskarżenia przeciwko Antoniemu K. oraz 20-tu innym oskarżonym, zarzucając im popełnienie przestępstw polegających na:
– doprowadzeniu w latach 2006 do 2012 do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w ten sposób, że prezes zarządu spółki z o.o. prowadzącej działalność gospodarczą w Polkowicach – oskarżony Antoni K. działając wspólnie i w porozumieniu ze swoimi pracownikami będącymi emerytami, innymi oskarżonymi w tej sprawie, zawierał pozorne umowy o dzieło z niewykonującymi faktycznie tych prac osobami najbliższymi dla oskarżonych pracowników, wprowadzając ZUS w błąd co do faktycznie osiąganych przychodów w tej spółce przez pracowników będących emerytami i powodując dla nich wypłatę nienależnego świadczenia emerytalnego, tj. o czyny z art. 286 § 1 k.k., a w odniesieniu do niektórych oskarżonych także podrabianiu na pozornych umowach o dzieło podpisów osób najbliższych, tj. przestępstw z art. 270 § 1 k.k.
– udzielaniu pomocnictwa przez osoby najbliższe dla oskarżonych i prezesa zarządu tej spółki oskarżonego Antoniego K. do popełnienia przestępstwa ukrycia przed ZUS-em przychodów przez podpisanie pozornych umów o dzieło nie wykonując przy tym żadnych prac określonych umową, co umożliwiło pobranie przez oskarżonych pracowników nienależnego świadczenia emerytalnego, tj. czynów z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k.
– podrabianiu przez niektórych z oskarżonych podpisów osób najbliższych (małżonków, dzieci) dla pracowników-emerytów na pozornych umowach o dzieło, tj. czynów z art. 270 § 1 k.k.

Postępowanie karne w tej sprawie wszczęto i prowadzono na podstawie zawiadomienia ZUS Oddział w Legnicy w związku z przeprowadzoną kontrolą w spółce z o.o. mającej siedzibę w Gliwicach, a faktycznie prowadzącej działalność w Polkowicach. W trakcie czynności kontrolnych w tej spółce inspektorzy ZUS ustalili, że osoby zatrudnione tam na podstawie umowy o pracę, którym jednocześnie wypłacane były świadczenia emerytalne, ukrywały swoje faktyczne przychody przed organem emerytalnym. Przestępczy proceder dokonywania oszustw na szkodę ZUS-u funkcjonował w ten sposób, że w spółce tej jej prezes zarządu – oskarżony Antoni K. zawierał fikcyjne umowy o dzieło na dane osób najbliższych dla pracowników spółki oskarżonych w tej sprawie, przy czym osoby te faktycznie nie wykonywały żadnych prac, zaś środki finansowe wynikające z tych umów stanowiły faktycznie zapłatę za prace świadczone przez oskarżonych w ramach umowy o pracę. Taka sytuacja powodowała, że pracownicy tej spółki pobierając emerytury i nie wykazując faktycznych przychodów z tej pracy, unikali zawieszenia w całości lub części emerytury i w ten sposób pobierali nienależne świadczenia emerytalne. ZUS dokonał stosownych obliczeń, wskazując którzy pracownicy tej spółki pobierający emerytury przekroczyli próg dochodowy powodujący zawieszenie w całości lub części świadczenia emerytalnego i przedłożył je prokuratorowi. Po przeprowadzeniu postępowania karnego na podstawie dowodów oskarżyciel publiczny ustalił fikcyjność umów o dzieło i sporządził postanowienia o przedstawieniu zarzutów, a następnie skierował do Sądu akt oskarżenia przeciwko tym osobom.
Część z tych umów o dzieło nie została podpisana przez osoby, z którymi rzekomo miały być zawarte. Umowy te zostały podpisane przez niektórych z oskarżonych, którzy złożyli na nich podpisy za osoby najbliższe widniejące na umowach o dzieło, dopuszczając się tym samym przestępstw podrobienia dokumentów. Między innymi ta okoliczność przemawia za pozornością zawieranych umów o dzieło. Okoliczność podrobienia podpisów została zbadana przez biegłego grafologa. Ten przestępczy proceder w spółce inicjował prezes zarządu, który podpisał w imieniu spółki, a zatem po stronie pracodawcy, wszystkie pozorne umowy o dzieło, włącznie z tymi, na których podpisy osób najbliższych podrobili pracownicy tej spółki, których prokurator oskarżył w tej sprawie.
Tak więc niniejszym aktem oskarżenia objęto prezesa zarządu spółki, pracowników, którzy będąc emerytami i ukrywając swoje faktyczne przychody wyłudzili świadczenia emerytalne od ZUS-u, a niektórzy spośród nich podrobili pozorne umowy o pracę podpisując się na nich danymi osób najbliższych oraz niektóre z osób najbliższych dla oskarżonych pracowników, które podpisując pozorne umowy o dzieło udzieliły pomocnictwa do wyłudzenia świadczeń emerytalnych od ZUS.
Oskarżeni osiągnęli z zarzucanych im przestępstw z tytułu nienależnie pobranych świadczeń emerytalnych różne kwoty korzyści majątkowych. Najwyższa kwota korzyści osiągniętej z przestępstwa przez pracownika tej spółki oskarżonego Jana D. wyniosła 135.215,90 złotych.
Przesłuchany w charakterze podejrzanego Antoni K., którego prokurator oskarżył w tej sprawie o popełnienie wielu przestępstw, nie przyznał się do ich popełnienia oraz złożył wyjaśnienia. Spośród pozostałych oskarżonych część przyznała się do popełnienia zarzucanych im czynów, a inni nie przyznali się.
Przestępstwo oszustwa z art. 286 § 1 k.k. zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Taką sama karą zagrożone jest pomocnictwo do przestępstwa oszustwa. Przestępstwo podrobienia dokumentów z art. 270 § 1 k.k. zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5

[źródło Prokuratura Okręgowa w Legnicy]
Fot. Kurier Legnicki