Prezydent, ale z obstawą [PLOTKI… polityczne]

 

Pada chyba… mit Tadeusza Krzakowskiego, Prezydenta Legnicy.
Dotychczas był postrzegany jako samodzielny, wszechwładny, a być może nawet nieomylny.

Teraz konsekwentnie zaprzecza temu podczas spotkań w ramach cyklu „Twarzą w twarz”.

Ma to być w zamyśl,  chyba gloryfikacja włodarza miasta, który potrafi sam stawić czoła mieszkańcom i spotkać się z nimi właśnie twarzą w twarz.

Okazuje się jednak, że Tadeusz Krzakowski nie rządzi sam, nie wszystko wie, a do tego potrzebuje sztabu ludzi, aby podjąć jakąś decyzje – jeśli to on ja podejmuje?

Spotkania bowiem, których głównym bohaterem ma być prezydent miasta muszą się odbywać w asyście obstawy.
Najlepiej świadczy o tym skład grupy, która uczestniczy z prezydentem Legnicy w spotkaniach w ramach cyklu „Bliżej legniczan i ich spraw”.
A są to: zastępcy prezydenta, dyrektorzy wydziałów w Urzędzie Miasta, szefowie ZGM czy ZDM, przedstawiciele straży miejskiej, policji, ale i spółdzielni mieszkaniowych.
Bez nich, a przede wszystkim bez mieszkańców Prezydent nie byłby Prezydentem.
Ale być może jest zupełnie inaczej.
Żeby to sprawdzić wystarczy udać się na tego rodzaju spotkanie:

23.05., godz. 17.00 – SP nr 9, ul. Marynarska 31,
24.05., godz. 17.00 – I LO, plac Klasztorny 7.

AK
Fot. Kurier Legnicki