Kłopoty z rozliczeniem kampanii wyborczej???!!!

Wydaje się, że Legnicka Spółdzielnia Mieszkaniowa ma problemy z ujawnieniem informacji o zyskach z samorządowej kampanii wyborczej w ubiegłym roku.

Ma, bo na proste pytanie dotyczące – ile zarobiła na reklamach kandydatów Platformy Obywatelskiej, które wisiały (na jej zasobach) w trakcie kampanii wyborczej do samorządu jesienią 2014 roku zarobiła? Milczy!
I to zaciekle.
Co więcej. Milczy i twierdzi, że zgodnie z prawem osoba, która jest zgodnie z prawem prasowym dziennikarzem, a także płaci czynsz za mieszkanie w zasobach LSM nie ma prawa do informacji w powyższej sprawie.

Ale z drugiej strony twierdzi, że w budynku, gdzie mieszka taka osoba może zdobyć te informacje.

Panowie Prezesi – na początku z Szynalskim – zapomnieli, że są pracownikami płacących czynsz, zapomnieli też najwyraźniej o dobrych obyczajach i zdrowym rozsądku. Tak przynajmniej się wydaje.

A może Prezes Szynalski zapomniał, że sam czerpał korzyści z zasobów LSM w czasie kampanii samorządowej 2014 roku… A może zapłacił za to tyle co nic…

I pozostaje jeszcze jedno pytanie dlaczego tak uczciwi nie chcą ujawnić danych w powyższej sprawie???

Może Jan Szynalski, prezes Legnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej i członek PO, i do tego radny PO jest tak uczciwy i skromny, że nie chce się chwalić swoimi finansowymi sukcesami z kampanii wyborczej na rzecz LSM?

Ale może zostało coś w tej sprawie za paznokciami?

Niestety można się więc spodziewać, że także po wyborach do Sejmu RP Pan Szynalski też będzie miał problemy z ujawnieniem, a może i rozliczeniem „zysków” z kampanii wyborczej jakie osiągnęła Legnicka Spółdzielnia Mieszkaniowa użyczając zasobów spółdzielni kolegom Pana Jana Szynalskiego z Platformy Obywatelskiej…

Wniosek końcowy wydaje się chyba nazbyt oczywisty może sprawą powinny zająć się organy ścigania, a na koniec sąd?

A przed nim w powyższej sprawie Artur Kowalczyk na pewno się stawi!

Artur Kowalczyk
Fot. Kurier Legnicki