Senator Czudowska: Najpierw jesteśmy Polakami [Specjalnie dla „Kuriera”]

O sowieckiej okupacji, prawdzie i polityce historycznej, a także hańbie w centrum Legnicy z Senator Dorotą Czudowską rozmawia Artur Kowalczyk.

– Jak ocenia Pani Senator narrację sowieckiej okupacji Polski i Legnicy?
– To efekt całkowicie zaniedbanej polityki historycznej naszego państwa i zlekceważenia roli historii w szkołach po 1989 roku. Nawet w komunistycznej Polsce, mimo nakazów z góry, jak należy uczyć historii bardzo wielu prawych i odważnych nauczycieli mówiło uczniom o sowieckiej agresji na Polskę 17 września 1939 roku czy o Katyniu, zbrodniach na Wołyniu, wywózkach na Sybir. Niestety dzisiaj nie mamy już zbyt wielu takich nauczycieli.

– W efekcie w centrum Legnicy stoi pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej. Dla wielu to nawet ważny element historii…
– Ten pomnik to hańba dla mieszkańców Legnicy. To, że ciągle stoi w tym miejscu ma być chyba dowodem, że nie było komunistycznego terroru, że ludzie nie żyli w strachu, że w latach pięćdziesiątych XX wieku nie wykonywano wyroków śmierci na polskich patriotach. To po prostu brak przyzwoitości i wstydu, bo pomnik ma być chyba tezą, iż komunizm był wspaniałą epoką w historii Legnicy i Polski, a wojska sowieckie gościły tutaj na nasze zaproszenie. To następny dowód, iż zaniedbano nauczanie historii w szkołach i to bardzo poważnie.

– W podobnym tonie czyli wspólnoty z Rosjanami odbył się ostatnio cykl imprez zorganizowany przez legnicki teatr.
– Ale najpierw powiedzmy o tamtym okresie prawdę. Trzeba dokładnie pokazać skąd wzięły się w Polsce i Legnicy wojska sowieckie i dlaczego? W jaki sposób tutaj funkcjonowały? Na te pytania trzeba odpowiedzieć w prawdzie. Nie wolno zapominać też, że ich pobyt w Legnicy to czas regresu gospodarczego i ekonomicznego miasta. Powiem tylko, że już w latach pięćdziesiątych XX wieku istniał plan budowy drogi S3, jak obecnie, ale po sprzeciwie wojsk sowieckich budowa drogi została wstrzymana. To mało?

– Czy jest więc jakiś pomysł na zmianę tej fatalnej narracji o korzyściach płynących z okupacji wojsk sowieckich polski?
– Myślę, że jest ich wiele, choćby zbieranie podpisów przez legniczan pod wnioskiem o usunięcie tego „pomnika”. Także senat działa w tej sprawie i przyjął uchwałę o potrzebie usunięcia reliktów epoki komunizmu. Ta uchwała odwołuje się do honoru, przyzwoitości, ale i zwykłego zdrowego rozsądku. A jako przykład takich wartości podam pobliski Lubin. Tam postawiono pomnik Józefa Piłsudskiego, ostatnio odsłonięto obelisk ku czci pomordowanych na Kresach II Rzeczpospolitej. Okazuje się więc, że można dbać o prawdę i historię. Jesteśmy bowiem najpierw :Polakami, a potem Dolnoślązakami czy Legniczanami.

AK
Fot. Kurier Legnicki